Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 10 2018

13:07
0524 1f3d
Reposted fromLori-rocks Lori-rocks viablacktoblack blacktoblack
redshadow
13:00
Już nie pamiętam jak było źle
o co nam poszło, zgubiłem się.
I gdybym mógł - cofnąłbym czas
chciałbym to przeżyć kolejny raz
Czułem najmocniej i tego mi brak...
— Kortez
Reposted fromguerriera guerriera
12:59
12:57
5286 b83b 500
Reposted fromrawriot rawriot viakojotek kojotek
12:57
5286 b83b 500
Reposted fromrawriot rawriot viakojotek kojotek
12:57
5286 b83b 500
Reposted fromrawriot rawriot viakojotek kojotek
redshadow
12:56
Reposted fromFlau Flau viachowchow chowchow
redshadow
12:56
redshadow
12:51
8867 cc58
Reposted fromfelicka felicka viablaugranaaa blaugranaaa
12:50
2337 e4ea
Reposted fromflowetryy flowetryy viablaugranaaa blaugranaaa
redshadow
12:50

October 07 2018

redshadow
21:43
redshadow
21:42
Does the feeling of not being good enough ever end?
— curious

September 16 2018

23:00

September 11 2018

redshadow
22:42
Obserwowałem ją cały czas. Patrzyłem jak się zmienia. Jak dorasta. Jak pozbywa się resztek plastiku, które kiedyś uważała za niezbędne do życia. Jak zaczyna lśnić swoim naturalnym blaskiem prawdy. Wciąż za bardzo wierzyła w świat, a za mało w siebie. Ale myślę, że może to dobrze. Bo światu potrzeba było takiej wiary. Wiary tak mocnej, że można byłoby niemalże ją dotknąć. Świat potrzebował takich kobiet, których największą siłą była wrażliwość. Takie, które mimo dzikości i lekkiej zadziorności - miały w sercu pokorę, która powoli nabierała kształtu zrozumienia. 
Jaka była? Ciężko ją opisać. Dobrze znała życie, a mimo to stale coś ją dziwiło i fascynowało. Z drobnych radości potrafiła wyczarować ogromne szczęście. Ciągle czegoś szukała, ale jednocześnie zapominała, że to siebie ma w końcu odnaleźć. Po szarpaniu się ze swoim życiorysem jak z najgorszym wrogiem, myślę, że wreszcie nadszedł czas, że odnalazła drogę, która była jej pisana. Tylko ta jej ścieżka była bardzo odległa od mojej. Zacząłem zastanawiać się czy jeszcze kiedykolwiek nasze drogi się spotkają, jednocześnie mając tę głupią pewność, że tak. Ale wybór i tak nie należał do mnie. Ja ją wybrałem już dawno. Teraz mogłem jedynie czekać, żeby przekonać się czy ona wybierze mnie.
(...)
Pamiętam jak stała w kuchni i robiła kawę. Odwróciła się do mnie roześmiana i zapytała:
- Dlaczego ludzie uważają mnie za kogoś z wyższych sfer?
- Z wyższych sfer? - zapytałem, udając zdziwienie.
- No tak. Zazwyczaj w pierwszym kontakcie odbierają mnie jako zarozumiałą i zbyt pewną siebie, a ja przecież nigdy nie uważałam i nie uważam się za kogoś lepszego. 
Znałem odpowiedź, ale też wiedziałem, że ona musi tę odpowiedź odnaleźć sama. Milczałem, patrząc na jej arystokratyczne gesty, uśmiechając się sam do siebie w odpowiedzi na jej pytanie. Bo to była prawda. Ona miała w tęczówkach ten blask wyższości, niepojętej dla większości.
- Gdybyś tylko mogła popatrzeć na siebie moimi oczami, Mała - rozmyślałem czasem - wiedziałabyś kim jesteś.
Jestem pewny, że mogły ją naprawdę zrozumieć tylko te osoby, które dobrze ją poznały. Które dały szanse i sobie i jej. Była zawsze źródłem ciepła, którym emitowała na zewnątrz. Nie wiem czy poznałem kiedykolwiek dziewczynę, która miała w sobie tyle miłości co ona. Do ludzi, zwierząt, roślin. Mógłbym patrzeć godzinami, jak tarza się w trawie z psami, zapominając o wszystkich problemach. Wbrew pozorom to była dziewczyna, którą można było nazwać "kumpelą". Nie bardzo ją interesowało co ma na sobie, czy jak jest umalowana. Nie interesowało ją jak odbierają ją inni, kiedy ona była pewna swojego działania. Można śmiało powiedzieć, że nie interesowało ją to, co interesuje większość współczesnych kobiet. Dlatego cieszyłem się, że ją odnalazłem. A później zgubiłem. Ale w tym samym czasie myślę, że zgubiłem też siebie. Pogubiłem nas całkiem w tej paranoi życia. I mogłem tylko czekać aż ona odnajdzie siebie. Mnie. I nas. 
- Czemu nie mogę być częścią twojego życia? - zapytała kiedy, rozmawialiśmy po raz ostatni.
- Nie możesz być częścią mojego życia, bo jesteś moim życiem, Mała. - pomyślałem, nie udzielając jej żadnej odpowiedzi. Zapadła cisza.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viablair blair
redshadow
22:40
6663 a4f2
Reposted fromzciach zciach viakarolinnaa karolinnaa
redshadow
22:39
4586 e7f1
Reposted fromWhiltierna Whiltierna viakarolinnaa karolinnaa
redshadow
22:35
8882 834d
Reposted fromgaf gaf viagorzkiewspomnienia gorzkiewspomnienia
redshadow
22:29
Reposted frompulchritudo2 pulchritudo2 viaImmortalys Immortalys
redshadow
22:17
1771 8e0f 500
Reposted fromgosand gosand viaSilentForest SilentForest
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl