Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 13 2017

redshadow
22:20
1815 8657
redshadow
22:20
Ładna kobieta rozmawia głośno i nerwowo w metrze, nagle przerywa i głośno pyta pasażerów:
- Kto z was by mnie zabrał do kina?
Z uśmiechami podnosi się śmiało kilka rąk, niektórzy pytają o której...
Kobieta wraca do rozmowy telefonicznej:
- Słyszysz, palancie? A ty mi obiecujesz 3 dni.
W wagonie oklaski, kobieta chowa twarz w dłoniach, wychodzi na najbliższym przystanku.
— Przed chwilą, Londyn, piccadilly line.
redshadow
22:18
22:17
redshadow
22:17
2756 c901 500
Reposted fromfungi fungi vianvm nvm
redshadow
21:09
Zdanie, które mnie wkurwiło (o mnie): Ona n i e m a problemów, przy mnie Jej p r o b l e m y to n i c. 
Więc tak na marginesie to: stary, z moimi problemami już dawno wisiałbyś na drzewie.
Nie znoszę, kiedy ktoś mnie ocenia mając o mnie gówniane pojęcie. Czy tylko ja potrafię w otoczeniu nie bagatelizować i nie lekceważyć nawet błahostek, jeśli już ktoś przybiega do mnie z "trzęsieniem ziemi', i czy tylko ja pomagam choć odrobinę to rozwiązać? Ludzie to głupie kurwy, ot co.
Reposted frombrzask brzask viaeternaljourney eternaljourney
redshadow
20:15
Reposted fromhalucynowa halucynowa viaAnnju Annju

July 11 2017

09:15
7461 c59c 500

I don’t wanna. Can I trade.)

Reposted fromLittleIcey LittleIcey viasaxn saxn

July 10 2017

redshadow
22:52
6660 0626
Reposted fromwieczyslaw wieczyslaw viasoundaddicted soundaddicted
redshadow
22:47
1462 6f87 500
Reposted fromtoft toft vialadymartini ladymartini
redshadow
22:37
3424 6302 500
Reposted fromparkaboy parkaboy viaSmigol Smigol

July 05 2017

16:37
9706 83d1 500

Firewood by johann Smari

Reposted fromartofvisuals artofvisuals viahormeza hormeza
redshadow
16:37


Meteor Shower T-Shirt
redshadow
16:36


Through the Woods T-Shirt
redshadow
16:34
J'ai le vin mauvais

[franc. upijam się na ponuro]
— Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara
Reposted frommhsa mhsa viabe-yourself be-yourself
redshadow
16:33
7150 eb08
16:33
jest we mnie
kałuża w której
w dzieciństwie
zatonęła mi cała flota papierowych statków
które już nigdy nie zmartwychwstaną.
— Jarosław Borszewicz (via alwaystakecontrol)
Reposted frommakswilczur makswilczur viabe-yourself be-yourself

July 03 2017

redshadow
16:33
Reposted fromSpecies5618 Species5618 viahormeza hormeza
redshadow
16:32
2453 9d7e 500
Jarosław Borszewicz
Reposted fromjakmidzisiajzle jakmidzisiajzle viahormeza hormeza
redshadow
16:25
Nic dwa razy się nie zdarza 
i nie zdarzy. Z tej przyczyny 
zrodziliśmy się bez wprawy 
i pomrzemy bez rutyny. 

Choćbyśmy uczniami byli 
najtępszymi w szkole świata, 
nie będziemy repetować 
żadnej zimy ani lata. 

Żaden dzień się nie powtórzy, 
nie ma dwóch podobnych nocy, 
dwóch tych samych pocałunków, 
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. 

Wczoraj, kiedy twoje imię 
ktoś wymówił przy mnie głośno, 
tak mi było, jakby róża 
przez otwarte wpadła okno. 

Dziś, kiedy jesteśmy razem, 
odwróciłam twarz ku ścianie. 
Róża? Jak wygląda róża? 
Czy to kwiat? A może kamień? 

Czemu ty się, zła godzino, 
z niepotrzebnym mieszasz lękiem? 
Jesteś - a więc musisz minąć. 
Miniesz - a więc to jest piękne. 

Uśmiechnięci, współobjęci 
spróbujemy szukać zgody, 
choć różnimy się od siebie 
jak dwie krople czystej wody.
— Wisława Szymborska
Reposted fromitwaslove itwaslove viahormeza hormeza
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl